Kilka różnych drobiazgów "się zrobiło". Ot, tak- bez okazji i z okazji. Zwykłe, przeciętne, ale moje.
Kula z bibułowych róż pojechała z pewną uroczą pierwszoklasistką na szkolną wymianę do Czech, stąd taki dobór barw.
Imieninowe sutaszki.
Sutaszki prezentowe, które pojechały w różne rejony kraju i wisior bezokazyjny- ot, tak z sympatii.
Myślę, że jestem przeciętnym malarzem. Za genialne uważam jedynie moje własne wizje,
a nie to, co tworzę. Salvador Dali
a nie to, co tworzę. Salvador Dali

