Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 sierpnia 2015

Napad myśli

Miewam czasami tak, że wpada mi do głowy pomysł i już/teraz/natychmiast muszę go zrealizować. Tak było przedwczoraj. Myśl, a zaraz potem wędrówka po mieszkaniu w poszukiwaniu materiałów. Oczywiście okazało się, że nie ma wszystkiego, co bym chciała, więc musiałam zmodyfikować pomysł,ale nie ma tego złego ...
"Napadła mnie myśl", żeby uszyć mojej ulubionej 3-latce torebkę z filcu. Okazało się jednak, że filc w potrzebnych kolorach jest za miękki i jakiś taki "rozlazły", toteż w ruch poszły stare dżinsy i nie tylko.
Oto materiały:


A tu efekt: torebka z ulubioną Peppą.


Miałam wątpliwości co do podobieństwa, ale kamień z serca mi spadł, gdy Zuzia, ujrzawszy torebkę, krzyknęła: Peppa! :-))



Gdyby komuś  się zachciało wykonać torebkę, to poniżej kursik.

środa, 8 lipca 2015

Zaminionkowana

Nie, nie sfiksowałam na punkcie bohaterów bajki. Trafił się "klient", więc uszyłam Minionki z filcu. To naprawdę miłe, że dzieciakom się spodobało moje szycie, ba, że te filcaczki są podobne do pierwowzórów. Najwięcej dwuocznych, bo te są dobre- w przeciwieństwie do jednookiego (czego się dowiedziałam od małoletnich ekspertów). 
Każdy "stworek" jest delikatnie inny- a to kolor nici, barwa filcu, zawieszka czy malutka ozdoba.







wtorek, 19 sierpnia 2014

Szewc bez butów chodzi

No właśnie... Dość często zdarza mi się dokonywać małych przeróbek, więc się uzbierało różnych drobiazgów. Tak się jednak złożyło, że nie dorobiłam się do tej pory igielnika, toteż igły i szpilki lądowały gdziekolwiek..., a potem w razie potrzeby było wielkie poszukiwanie...
No to już go mam. Uszyłam sobie. Wykorzystałam filc w nielubianych kolorach, bo to taka próba była, bez gwarancji na powodzenie, ale jakoś poszło i jest kwiatek. Misterem igielników nie zostanie, ale co tam.
Jeśli kiedyś uszyję następny, to na pewno będzie ładniejszy. Pierwsze koty za płoty.






 











Poniżej mini kurs, jak uszyć takie coś. Może komuś się przyda :-)).

niedziela, 23 lutego 2014

Poduchowa sowa

Miał być kot, ale materiał jakoś mi na niego nie pasował- toteż zaczęłam kombinować... Jak to zazwyczaj u mnie- coś planuję, zaczynam, a potem w trakcie pracy następuje zwrot. Zwykła starawa poszewka awansowała więc na sowę z filcowymi wstawkami i (nieudolnie) wyszytymi skrzydłami. 

Mała sesja foto:





















Sówka tak naprawdę jest poszewką zapinaną na zatrzaski; oto "wnętrzności" wypchane wypełnieniem z jakiejś ozdobnej poduszki:



Plan: coś, co potem wygląda zupełnie inaczej. Julian Tuwim



Choć szanse mam zerowe, to ostatniej chwili zgłaszam sowę na wyzwanie o tu:



niedziela, 9 lutego 2014

Kolorowa radość


Owocowo- warzywna niespodzianka dla dwuletniej kuchareczki.
Radość była, aczkolwiek nie wiem, czy więcej frajdy nie miała jej mama... i wcześniej ja (z szycia- rzecz jasna ręcznie). Mam nadzieję, że te moje koślawce choć trochę przypominają pierwowzory.































Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat. Janusz Korczak

sobota, 22 grudnia 2012

Bo fajnie jest dawać

Na początek prezenty otrzymane od przemiłych wirtualnych znajomych.
Asia zadbała o moje wiecznie zimne stopy oraz o to, bym miała z czego robić kartki.



Magda obdarowała piękną kartką, papierkami i wycinankami z wykrojników, które natychmiast wykorzystałam do zrobienia kartek świątecznych.

 Dziewczyny wiedzą, co lubię i co mi się przyda!

    Wzięłam udział w wymiance na Wizażu polegającej na zrobieniu prezentu innej osobie.
Poniżej przepiękne rzeczy, które wykonała dla mnie Dorota, czyli Tenshi mająca swego bloga pt. Późną nocą.
Otrzymałam cudny notes, karteczkę świąteczną, zdekupażowane drewniane pudełko, bombkę filcową oraz smakowite sosy i przydasie. Wszystko fantastycznie wykonane i idealnie trafione.






        



   A teraz prezenty mojego autorstwa, gdyż ja byłam Mikołajem dla innej wizażanki. 
Ficowo-sutaszowy komplecik, sutaszowa broszka, choineczka z filcu i koralików, quillingowe gwiazdki, kartki i jeszcze kilka drobiazgów.









Sutaszowo- filcowe broszki dla kolejnych przemiłych babeczek.






Na koniec kartka urodzinowa dla 7-letniego Karola...




i sutaszowo- zamszowa ozdoba do bucików znajomej.




Prezenty się robi dla przyjemności osoby ofiarującej, nie z powodu osoby otrzymującej. Carlos Ruiz Zafon

sobota, 8 września 2012

Kolorowy drobiazg spod igły

Wkrótce wybiorę się z wizytą do przeuroczej panienki urodzonej 1 sierpnia i, jak na pierwsze odwiedziny przystało, prezent musi być. Zwyczajowo daje się jakieś ciuszki, kosmetyki dla malucha, a ja oczywiście nie mogę zrobić, jak inni! Uszyłam więc z kolorowego filcu imię Malutkiej- będzie radosna dekoracja do pokoiku. Mam nadzieję,    że się spodoba, bo ja bym takie literki chciała. Szkoda tylko, że wiek już nie ten...
Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie.                                                                                                                                                    A. A. Milne