wtorek, 8 października 2013

Moja ignorancja

Usiłuję ignorować myśli, które mam w głowie, a udaje mi się to choć na chwilę tylko wtedy, gdy czytam, oglądam filmy lub robię moje "artystyczne dziergałki". Zadałam sobie więc zadanie i oto efekty. Zakładki.
Dla uroczej pierwszoklasistki- wielbicielki psów 
(literki i serce z filcu, a obrazki pozostawiłam do pokolorowania przez właścicielkę).



Dla miłośniczki brązów i beży (i książek).

















Dla Czechofila (podbicie z plastiku powleczonego miłym w dotyku welurem- nie napiszę, co wykorzystałam, ale nikt by na to nie wpadł ;-)).


















Zdjęcia i obrazki znalazłam m.in. tu i tu, a potem poddałam obróbce.



[...] uczucie samotności potężnieje, kiedy próbujemy mu się sprzeciwiać, a słabnie, kiedy najzwyczajniej w świecie je ignorujemy. Paulo Coelho

piątek, 4 października 2013

Szczypta egoizmu

A właściwie szczypty trzy. 
Broszka niebiesko-niebieska z matowymi szklanymi koralikami (bo jeszcze nie posiadam niebieskiej). Wisiorek turkusowy, ale dobrze wygląda na granatowym tle. Kolczyki niebiesko- niebieskie (to nie biel, lecz lodowy błękit). Moja miłość do wszelkich odcieni niebieskiego trwa. :-))




















Czasem i altruista powinien pomyśleć o sobie- dla równowagi psychicznej. Ja

czwartek, 3 października 2013

Uradośnianie


Na początek kartki wykonane przez moje uczennice dla Panów Nauczycieli z okazji Dnia Chłopaka.
Starały się, ba, jedna poświęciła okładkę zeszytu (ten ładny papier w paski).



























Potem wyżyły się artystycznie w innej technice, rysując specjalnymi kredkami po koszulkach- te z kolei były prezentami dla naszych klasowych "orłów". Oto oni w pełnej krasie:


A ja... podpowiadałam, przyniosłam papierki, kwiatki, guziki..., a potem prasowałam koszulki (wg instrukcji obsługi kredek).

Co to jest szczęście? Innych uczynić szczęśliwymi. Co to jest radość? Innym sprawić radość. Wilhelm Keppler

niedziela, 4 sierpnia 2013

Nienawiść

Nigdy nie lubiłam i nadal nie lubię różowego koloru, a teraz go raczej już nienawidzę po przerobieniu niemal 5 metrów fuksjowego różu (na zdjęciach nie udało mi się uchwycić tej mocy koloru) . Jednak ktoś za nim przepada, więc powstało trochę biżutów w tej barwie. Za to sutasz niezmiennie uwielbiam. :-)



Chyba dla odreagowania pudełko ozdobiłam różyczkami bez grama różu.






























Miłość i nienawiść są dwoma obliczami tego samego. 
Witold Gombrowicz



Wisior zgłosiłam na wyzwanie u Asi,






piątek, 28 czerwca 2013

Koniec, a może początek...

Coś się kończy, coś zaczyna. 
Dziś zakończenie roku szkolnego, przyszła pora kogoś pożegnać, bo został zwolniony. Na osłodę "słodki bukiet"



i kartka od moich uczniów.




Ja z kolei przygotowałam dla moich "paskowych" teczki na te piękne świadectwa












































oraz podziękowania dla ich rodziców.










































Kiedy wydaje się, że wszystko się skończyło, wtedy dopiero wszystko się zaczyna.
ks. Jan Twardowski