wtorek, 2 kwietnia 2013

Bez powodu

Czy bezinteresownego dawania można się nauczyć, czy może jednak trzeba się z tą umiejętnością urodzić? Dla jakże wielu ludzi to zupełna abstrakcja, bo uważają, że wszystko się im należy i że życie polega tylko na braniu.
Mam szczęśliwie w swoim otoczeniu  kilka osób umiejących dawać. Nie myślę tu wcale o prezentach materialnych, bo podarować można uśmiech, zainteresowanie, pomoc... to niby niewiele, a jak cenne w zalewie egoizmu. Ja egoizmowi mówię stanowcze "nie", dlatego dziś dwa bezinteresowne prezenty- niespodzianki. Bo tak, bo lubię, bo fajnie...
Sutaszowy wisiorek...

i ramka na zdjęcie.
100% rękodzieła (oczywiście powstała z "niczego"- tektura, srebrna torebka prezentowa, papierki).



Trzeba umieć dawać nawet bez powodu, w przeciwnym bowiem razie traci się wprawę w dawaniu. Elias Canetti


7 komentarzy:

Aga Waleria pisze...

Bo to cudownie móc dawać :))))

Pozdrawiam Agnieszka :)

ystin pisze...

Oj, Kochana, wiem coś o Towich niespodziankach!
śliczne prezenty szykujesz! całuski

Pawanna pisze...

Agnieszko, piękne rzeczy:)
Wspaniała z Ciebie dziewczyna!:)
p.s. dziękuję za piękną karteczkę...widzisz mój wpis akuratny do tego posta!
całuski!!!

mirosek pisze...

Śliczne prezenciki :) do sutaszków zawsze wzdycham :)
Bardzo ładny cytat :) uśmiechnęłam się sama do siebie jak go przeczytałam :)

Asia-majstruje pisze...

Masz całkowitą rację :)
Pozdrawiam,
Asia

Erita pisze...

Piękne słowa. Cudownie jest widzieć radość innych!

Zapraszam serdecznie na candy!http://zielony-dolek-grajdolek.blogspot.com/2013/04/rocznica-i-candy.html

Anita M pisze...

Rameczka prezentuje się rewelacyjnie a wisiorek... miałam okazję pomacać, pooglądać i pozachwycać się, bo na żywo wygląda jeszcze cudniej :)