piątek, 26 czerwca 2015

Kolorowy smutek

Tak mi jakoś smutno- pożegnałam moją klasę i zakończyłam pewien etap w mojej "karierze" zawodowej, a właściwie to zakończono go za mnie. Od września będzie kiepsko...
Smutek smutkiem, pora pokazać efekty pracy moich uczennic.
Oto kwiatowe kule- prezenty pożegnalne dla nauczycieli.
Tak to jest, gdy się miało taką, jak ja za wychowawcę- ponieważ nie pozwoliłam "pójść na łatwiznę", czyli kupić gotowych bukietów, lecz zagoniłam dziewczyny do pracy (no, siebie też). :-)







































































Jak co roku przygotowałam też dla moich wyróżnionych teczki na świadectwa i podziękowania dla rodziców. Były i artystyczne wklejki do książek, ale zapomniałam "cyknąć".




Niech smutek będzie dla nas kiedyś miłym wspomnieniem.
William Szekspir

sobota, 9 maja 2015

Prezentowo- niespodziankowo

Lubię sprawiać prezenty- niespodzianki i poniższy komplet właśnie jest tego przykładem.
Choć w sumie nie o podarunek idzie, lecz o przekaz- przyjazne słowa i pamięć.
Obdarowani będą bardzo zaskoczeni, zaś ja bardzo się cieszę na myśl o ich minach. :-))



















(przy okazji bardzo polecam tę książkę każdemu wybierającemu się do Pragi :-)

Przyjazne słowo nic nie kosztuje, a jednak jest najpiękniejszym ze wszystkich prezentów.
Daphne de Maurier

czwartek, 7 maja 2015

Moja wielka radość

Krótko i konkretnie: wygrałam przepiękny filcowy naszyjnik w candy u freesie!
Kasia to niezwykle zdolna osoba wyrabiająca kiedyś cudeńka z quillingu, a obecnie przepiękne rzeczy z filcu. 
Polecam wizytę na jej blogu.
Ależ się cieszę!!! Hura! Hura! Hura! :-)))))
Zdjęcie nie oddaje całej urody tego oryginalnego naszyjnika.



poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Upiększanie codzienności

Mały drobiazg dla kogoś, kto okazał serce, sprawił, że wydarzyło się coś ciekawego.
Podziękowanie za dar finansowy- dla wielu nic, dla innych  bardzo wiele- piękniejsza rzeczywistość.







Życie nie musi obfitować w wielkie wydarzenia. Codzienny obowiązek, prosty i niepozorny, wystarczy, aby je upiększyć i uszlachetnić. Henry Bordeaux

niedziela, 19 kwietnia 2015

Może kiedyś zobaczę wszystko

Przeglądałam ostatnio zdjęcia moich pierwszych sutaszowych wytworów. Właśnie- wytworów, bo trudno to nazwać biżuterią. Ciężko było, ale to już za mną (mimo tego za eksperta się nie uważam). Zdarzają się jednak dni, że sznurki "są nieposłuszne", żyłka się plącze... Muszę wówczas poczekać na lepsze chwile, gdy szycie nie jest udręką i wtedy udaje się coś dobrego stworzyć, sprawić radość. Jednak do samozadowolenia, pełnej znajomości techniki i ujrzenia wszystkiego nadal bardzo daleko...





























Kiedy zaglądasz do jaskini, z początku widzisz bardzo niewiele. Ale kiedy przyzwyczajasz się do ciemności, widzisz coraz więcej. A jeśli odważysz się zostać tam wystarczająco długo, w końcu zobaczysz wszystko.
Nicola Morgan