niedziela, 19 kwietnia 2015

Może kiedyś zobaczę wszystko

Przeglądałam ostatnio zdjęcia moich pierwszych sutaszowych wytworów. Właśnie- wytworów, bo trudno to nazwać biżuterią. Ciężko było, ale to już za mną (mimo tego za eksperta się nie uważam). Zdarzają się jednak dni, że sznurki "są nieposłuszne", żyłka się plącze... Muszę wówczas poczekać na lepsze chwile, gdy szycie nie jest udręką i wtedy udaje się coś dobrego stworzyć, sprawić radość. Jednak do samozadowolenia, pełnej znajomości techniki i ujrzenia wszystkiego nadal bardzo daleko...





























Kiedy zaglądasz do jaskini, z początku widzisz bardzo niewiele. Ale kiedy przyzwyczajasz się do ciemności, widzisz coraz więcej. A jeśli odważysz się zostać tam wystarczająco długo, w końcu zobaczysz wszystko.
Nicola Morgan

7 komentarzy:

Kalina pisze...

Przepiękne i bardzo posłuszne :)Są takie dni że wszystko idzie jak po maśle, a są też takie kiedy chce się wszystkim rzucić w kąt. Warto je przeczekać dla takich cudeniek :) Pozdrawiam

Ann RK pisze...

Żebym choć tyle potrafiła, to byłabym szczęśliwa. :D

Anita M pisze...

Ktoś tu jest marudny :) Twój sutasz jest piękny i naprawdę możesz być z niego dumna.

Pawanna pisze...

Artyści tak mają, że ich piękne, własne prace, nie zadowalają! Ty kochanie do nich należysz. Cudne są Twoje sutasze. Kolory dobrze dobrane, a do tego pakujesz je w urocze pudełka. Wszystko dopracowane w szczegółach:)
Cieplutko pozdrawiam.

mojescrapowisko pisze...

Śliczne są Twoje sutaszki. Myślę, że samej siebie nie doceniasz. Nie mogę się zdecydować, czy bardziej podoba mi się fioletowy, czy ostatni... Pozdrawiam i czekam na kolejne fotki :))

mirosek pisze...

Cudne sutaszki, szczególnie ten fioletowy :)
Czepiasz się tylko nie wiem czego ? Ja mam problem żeby nawlec igłę a o równym zszyciu kilu sznurków to mogę pomarzyć.
Pozdrawiam


http://mirosek.blogspot.com/

agajka pisze...

Basiu- mam w pamięci Twoje piękne sutaszki, więc tym bardziej dziękuję za docenienie moich.
Ann- potrafisz za to coś, czego ja nie umiem.:-)
Martuś- bardzo Ci dziękuję!
Aniu- zabrakło mi słów...:-))
Danusiu- dziękuję!!!
Mireczko- e tam. :-))
Kochane dziewczyny, dopóki "się czepiam", dopóty robię. Tylko nieustanne niezadowolenie powoduje mój postęp.
Ogromnie Wam dziękuję za wspaniałe słowa (bardzo ważne dla mnie).