sobota, 20 października 2012

Na nową drogę życia


Boże którego nie widzę
a kiedyś zobaczę
przychodzę bezrobotny
przystaję w ogonku
                        i proszę Cię o miłość jak o ciężką pracę                       
ks. Jan Twardowski


Kartki ślubne- od pierwszej sprzed kliku lat (prawy górny róg) do najświeższej (dół lewej strony). Chyba do każdej mam sentyment, bo włożyłam w nie sporo pracy i serducha. 


poniedziałek, 1 października 2012

Garść (serdecznych) drobiazgów

Tak to czasem bywa, że się chce komuś za coś podziękować lub po prostu sprawić radość. A nie od dziś wiadomo, że czy to kobietom, czy kobietkom, frajdę sprawia biżuteria.
Tak oto obdarowałam kilka fajnych babeczek- znanych realnie lub wirtualnie, jedną małą 5-letnią, pozostałe całkiem pełnoletnie.
Wszystkie podarunki były niespodziankami :-))

          Dawanie to życie. Jeśli przestaniesz chcieć dawać, nie ma już nic,                                                            dla czego warto byłoby żyć.                                            Audrey Hepburn


wtorek, 11 września 2012

Zaproszenie

Dziś zapraszam do udziału w wyzwaniu pt. Literackie inspiracje w Paperii.
Pole do popisu szerokie, inspiracji mnóstwo! Czas: do końca września.

Bardzo mi było miło, że spośród wielu pomysłów na temat pierwszego wyzwania, spodobał się właśnie ten mój. Dostałam nawet prezent w postaci ślicznych paperiowych przydasi. 





sobota, 8 września 2012

Kolorowy drobiazg spod igły

Wkrótce wybiorę się z wizytą do przeuroczej panienki urodzonej 1 sierpnia i, jak na pierwsze odwiedziny przystało, prezent musi być. Zwyczajowo daje się jakieś ciuszki, kosmetyki dla malucha, a ja oczywiście nie mogę zrobić, jak inni! Uszyłam więc z kolorowego filcu imię Malutkiej- będzie radosna dekoracja do pokoiku. Mam nadzieję,    że się spodoba, bo ja bym takie literki chciała. Szkoda tylko, że wiek już nie ten...
Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie.                                                                                                                                                    A. A. Milne







czwartek, 23 sierpnia 2012

Przeróbka nr 2

Rano rozglądałam się w sieci za jakimś nowym abażurem do lampki i myślałam o zakupie, ale tak jakoś quillingowego staruszka  żal wyrzucić...
No to dałam mu nowe ubranko, zdzierając wcześniej czarne paseczki.
Na jakiś czas będzie (czyli do chwili, gdy mi się znudzi).
Tym razem wykorzystałam mniejsze koła i zajęło mi to z godzinę.
Zaryzykuję i zgłoszę go na śmieciowe wyzwanie u Asi.