niedziela, 24 marca 2013

Jajecznica raz!

Ktoś nie lubi jajecznicy? 
Ja uwielbiam. :-)) Dlatego dziś jajecznica z 10 jaj.
I jaja też sobie czasem lubię robić...
Niekiedy trzeba, żeby nie oszaleć.














Kto siebie traktuje z humorem, oszczędza sobie kosztów na psychiatrę. Josef Konrad Scheuber

niedziela, 17 marca 2013

Robię sobie jaja...

Nic dodać, nic ująć. :-))









Humor polega na tym, że śmiejesz się mimo wszystko. Otto Juliusz Bierbaum

niedziela, 3 marca 2013

Z "mojego ogrodu"

Nie, nie, nie będzie nic o ogrodnictwie. Będzie, jak zazwyczaj, o czymś, co wyszło spod moich rąk, a co "uprawiam" z wielką frajdą. Okazją były urodziny przesympatycznej osoby- maniaczki niebieskości, stąd dominacja tej barwy. Otrzymała, zgodnie z życzeniem, wisior (kolor był oczywiście ustalony, wzór- element zaskoczenia)...



Zgłaszam wisior na wyzwanie pt. Grecja w Kreatywnym Kufrze. A co mi tam! ;-)

i niespodzianki- bransoletkę...


oraz kartkę urodzinową w formie ekspodującego pudełka.





Jeśli chcesz być szczęśliwy przez krótką chwilę- upij się, jeśli długo- zakochaj się, jeśli zawsze- zacznij uprawiać ogród. Przysłowie chińskie

wtorek, 19 lutego 2013

Radość

Zapisałam się na candy u Ystin tak naprawdę nie mając nadziei na wygraną, a do zdobycia był m.in. śliczny "śmieciuszkowy komplet". 15 lutego Justyna dokonała losowania i ... udało się!!! 
Los widać chciał, bym to ja stała się właścicielką tego cudeńka. :-)
  

Mam już mój prezent i będę go nosiła z wielką radością.
Dziękuję Justyno! Sprawiłaś mi ogromną frajdę.


Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym. Karl Barth

sobota, 16 lutego 2013

Dobra robota

Walentynki, Walentynki i po Walentynkach. Gdyby nie zobowiązania zawodowe, byłby to zupełnie zwykły szary dzień. A jednak... Był radosny, czerwony, serduszkowy do bólu oczu. 

Otóż tego dnia moje uczennice, po 1,5 roku pracy, zaprezentowały efekty swoich starań, udostępniając podczas uroczystego spotkania Zakochaną Gazetkę. Te 1,5 roku było poświęcone na opracowywanie artykułów, tekstów, szaty graficznej, oj, było, co robić, były burze mózgów. Natomiast 14 lutego jako opiekun projektu po prostu "puchłam z dumy".
Oto moje bohaterki:

Roksana, Klaudia i Ania
W tym sercowo-miłosnym anturażu, przy serduszkowych ciasteczkach i w blasku świec, odbyły się też wspomniane w poprzednim poście konkursy. Nauczyciele walczyli zażarcie, było mnóstwo śmiechu i dobrej zabawy, w końcu moje kartki poszły w dobre ręce, ale okazało się, że przydałaby się jeszcze jedna nagroda, toteż wieczorem popełniłam kolejną kartkę.



A potem kompletnie mnie zaskoczyły takim ślicznym bukietem.


Następnego dnia zdarzyło się jeszcze coś fantastycznego, ale o tym wkrótce...
To, co warto zrobić, zasługuje na to, aby zrobić to dobrze. Nicolas Poussin