Dziś będą "dzieła" nie moje, lecz moich uczniów.
Nie byłabym sobą, gdybym nie starała się zaangażować każdej z klas, jaka "przeszła" przez moje ręce w działania na rzecz innych.
Gdy jakiś czas temu zobaczyłam na blogu bebeluszka akcję uszczęśliwiania innych, to od razu w mej głowie zaświtał plan..., ale po kolei!
Moja I D została "zatrudniona" do "produkcji quillingowych śnieżynek. Oczywiście najpierw się nasłuchałam, że nie umieją, że się nie uda... Tak, tak, a ja wiedziałam swoje i wręczyłam każdemu potrzebne narzędzia, pokazałam, jak skręcać paski i było tak:
Poszły w ruch palce, głowy, buzie (no jakże coś robić w ciszy!) i z chaosu paskowego wyłoniły się...
Śnieżynki wraz z kartkami świątecznymi (zapomniałam zrobić im zdjęcia) wysyłamy podopiecznym Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie.
Zrobiliśmy ich 20, z czego 5 wysyłamy Rodzince I (w składzie: Janusz, Seweryn, Arek, Rafał, Paweł), a 15 jest dla Rodzinki II (Sylwia, Agnieszka, Marta, Ania S., Urszula, Ewelina, Jadwiga, Gosia, Grażyna, Maryla, Joanna P., Halinka, Barbara T., Gabriela, Ania P.). Każdą śnieżynkę podpisał wykonawca, aby nie było wątpliwości, dla kogo przeznaczona.
Trzeba się uczyć i wprawiać w zapominaniu o sobie. Katherine Mansfield