piątek, 6 stycznia 2017

Coś

Coś tam zrobiłam, uciekając od dobijającej rzeczywistości. 
Obrazki to 1,5 miesiąca kręcenia, ale najpierw  miało miejsce wycinanie pasków.
Z kolei kartka to mały przerywnik w quilllingowej robocie.



 






sobota, 6 sierpnia 2016

Kwiatowo



Trochę "się wyżyłam twórczo" i jakoś tak wyszło, że do wszystkiego pasowały mi kwiaty- tu quillingowe, tam szydełkowe..., bo któż nie lubi kwiatów (ja takiej osoby nie znam).





































                     


Kwiat jest uśmiechem rośliny.
Peter Hille

środa, 13 kwietnia 2016

Klasyka

Podobno klasyka zawsze jest modna i zawsze się obroni. Może i tak. Dla mnie klasyczna jest biel z czernią, ale i z domieszką szarości. Zgodnie z życzeniem miałam zrobić wisior i broszkę w tych właśnie kolorach. Wyszły mi dość spore, a wisior dodatkowo powiększył użyty naturalny płaski kamień (nie pamiętam nazwy). Ponoć się spodobały.





czwartek, 24 marca 2016

Skromnie

Taka sobie delikatna dekoracja. Większy i mniejszy koszyczek z jajami oklejonymi koronkami, rafią i sznurkami oraz szydełkowymi kwiatuszkami (dzięki, Asiu).



Radosnej Wielkanocy.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Kocie dzierganie

Okazało się, że kocie podkładki wpadły w oko i innym kociarzom, toteż powstały kolejne- ulepszone. Tym razem oczy z filcu (nosy też), wąsy i "uśmiechy" z własnoręcznie robionego sznureczka skręcanego (z włóczki).



Ot, drobiazg, ale czasem przydatny, żeby uchronić stół od zalania,
więc wpasował się w wyzwanie w Art piaskownicy.